[PL] Obok mojego domu rodzinnego, w którym do wielu lat mieszkamy stoi stara stodoła, to ona stała się pretekstem i spoiwem dla całego projektu. W 1943 roku, w wieku 16 lat mój dziadek Zygmunt trafił do obozu pracy pod Wejherowem, gdzie dla Niemców kopali rowy przeciw armii rosyjskiej. Przebywał tam przez prawie dwa lata, ciężko pracując całymi dniami, czasami harując również w nocy, w śniegu i w upał... Spał wraz z innymi Polakami i zwierzętami w stodole, przykrywając się jedynie słomą. Cierpiąc z głodu byli zmuszeni do łapania myszy i kotów, gotowaniu wszystkiego co nadawało się do jedzenia. Ciężko nawet sobie wyobrazić jak musiała wyglądać zima w takich warunkach, jak radzili sobie z odmrożeniami, urazami, ze zmęczeniem… Tak młody chłopak (prawie dwa razy młodszy niż ja w momencie w którym to piszę) dostał łopatą od Niemca i ledwo się z tego wylizał. Tak młody chłopak musiał radzić sobie z czymś takim... Dla naszego pokolenia, większości z nas jest to nie do wyobrażenia. Stodoła i działka na której się wychowywałem stała się później dla mojego dziadka miejscem dalszej pracy, oczywiście już w zupełnie innych warunkach i zapewne w większości z przyzwyczajenia. Sam projekt zaś ewoluował z projektu o pracy w projekt o próbie zrozumienia tych opowieści. Obserwuje mojego dziadka dzisiaj, jako starszego postawnego mężczyznę, który mimo swojego wieku nadal chce czuć się przydatnym. Jego rutyna ze względu na wiek się załamuje, wszystko kręci się w przeszłości i trudno tego nie dostrzec. Słowa “całe życie byłem parobkiem” bolą. Postarałem się więc naturalnymi dla mnie środkami i z własnej potrzeby zobrazować moje wyobrażenia. Zagłębić się w tą historię, przedstawić zawieszenie w czasie, tym przeszłym i teraźniejszym. Przebieram się, chodzę jak On, próbuję naśladować - to jedyne co przychodzi mi do głowy. Projekt bazuje na rozmowach z moim dziadkiem Zygmuntem i jest próbą zrozumienia opowiadanych przez Niego historii. Od zawsze zastanawiał mnie Jego stosunek do pracy, to jak z wielkim szacunkiem i skrupulatnością  podchodzi do codziennych obowiązków. Mimo swojego podeszłego wieku (93 lata) stara się mieć nad wszystkim kontrolę, wypełniać codzienne obowiązki, Jego życie w zasadzie nadal kręci się wokół pracy, być może już na zawsze został w tej stodole. To nie jest historia o moim dziadku, to historia o tym, że staram się Go zrozumieć.

[EN] Next to my family house, where we have lived for many years, stands an old barn, which has become a reason and yet a binder for the whole project. In 1943, at the age of 16, my grandfather Zygmunt was sent to a labor camp near Wejherowo (PL), where trenches were dug for the Germans against the Russian army. He stayed there for almost two years, working hard every day, sometimes even at night, in the snow and heat. He slept together with other Poles but also with animals in this barn, covering himself to sleep only with hay. Suffering from hunger, they had no choice but to catch mice, cats or anything that was edible and later cooked it. It's hard to even imagine what winter looked like in such humiliating conditions, how they dealt with frostbite, injuries and exhaustion. Such a young boy (almost two times younger than I am at the moment when I’m writing this now) was hit with shovel by a German and barely pulled through. Such a young boy had to deal with something like that…
For my generation, the majority of us it is unimaginable. The barn and the place where I grew up - for my grandfather became another place to work. Of course, in completely different conditions and probably mostly due to habits. The work itself has evolved from a project about hard work - into a project about trying to understand these stories. I see my grandfather today as an elderly man who, despite his age, still wants to feel useful. His routine due to age breaks down, everything revolves around the past and it's hard not to notice. The words "my whole life was a farm-hand" hurt. So because of my own need, I've started to try to depict these images in my way. I decided to get more into this story, present the suspension in the past and present. I dress up like him, walk like him, try to imitate him - that's the only thing that comes to my mind. The project is based on conversations with my grandfather Zygmunt and is an attempt to understand the stories he tells. I have always been wondering about his attitude to work, how he approaches daily duties with great respect and meticulousness. Despite his old age (93) he is still trying to control everything and fulfill his daily duties. His life, in fact, still revolves around work. Perhaps he stayed in this barn forever. This is not a story about my grandfather, is the story that I'm trying to understand Him.

You may also like

Back to Top